• Informacje 29.09.2009

    Zalałem pierwszy rok studiów przez Tibię i szczerze mówiąc naprawdę nie dażę tej gry zbytnio ciepłymi uczuciami. Po prostu uważam, że to ona jest winna mojej porażce. Wstawałem rano, uznawałem, że pójdę na zajęcia jak chwilkę poexpię.. i BUM. Po kilku godzinach zdobywałem poziom i uświadamiałem sobie, że właśnie skończyły się zajęcia z matematyki analitycznej i raczej mam przesrane, bo egzaminy za pasem. Po prostu masakra.. ale miałem lvl, tak? ;)

    Jeżeli robi się coś takiego przez kilka/kilkanaście miesięcy to naprawdę wychodzi człowiekowi na złe. Kumple przychodzą po mnie, wyciągają na piwko a ja odpowiadam, że nie mogę bo cośtam.. a tak naprawdę właśnie robię z kolegami Annihilator, który swoją drogą robi się sam. Program mnie leczy, atakuje demony i czeka, żeby przejść dalej. W sumie wtedy (taka sytuacja naprawdę miała miejsce) akurat wyszedłem na piwko, ale kazałem im czekać koło 20 minut ;)

    Bo kurde szkoda mi było run na stanie w miejscu będąc atakowanym przez cztery demony. Skończyliśmy w sumie szybko, ale mimo wszystko czułem się z tego powodu źle. Z Tibi zrezygnowałem dosyć dawno temu, jednak potem wciągnęła mnei kolejna gra MMORPG – World of Warcraft. Zastanawiające, bo gdy znowu zacząłem sobie chrzanić w życiu prywatnym to przestałem w nią grać.. nie grałem długo, potem wróciłem, potem znowu odszedłem.

    Nie ma podobnych artykułów

      Posted by admin @ 2:28 am

    • Leave a Comment

      Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

      Please leave these two fields as-is:

      Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 0 bad guys.