• Informacje 31.05.2009

    Definitywnie najwspanialszym i najbardziej ciekawym aspektem Tibi jest oczywiście wojna. Skoro zabijamy całymi godzinami bezmyślne potworki, to czemu by się nie zrelaksować i nie spróbować swouch sił z myślącymi graczami? Jedynym minusem jest to, że na wyższych lvlach praktycznie NIE DA SIĘ zabić kogoś solo (mamy tylko 2 możliwości – albo ktoś absolutnie nie umie grać i tym samym jesteśmy w stanie ubić go zanim zdąży się uleczyć lub po prostu skończą mu się supplies, a wtedy będzie wściekły na maxa) Sam w ten sposób kiedyś umarłem – wracałem sobie z expowiska i wpadło po mnie kilku gości.

    Co prawda nie było to 1 na 1, ale spokojnie sobie wracałem do miasta, miałem głęboko gdzieś to, że mnie leją.. nie mieli na mnie combo. Jednak wyszło na to, że umarłem jakieś kilkadziesiąt kratek od PZ, gdyż skończyły mi się UHy i nie miałem już żadnego mana/health potinoa. Naprawdę byłem wściekły, gdyż to była strasznie głupia śmieć. Nie zginąłbym, gdyby goście nie ogarnęli i nie zaczeli wastować na mnie wszystkiego co mają (gdyby mnei bili tylko z sd to bym dał radę, jednak wchodziły UE, masa sany, exori grany i tak dalej..) W sumie wojna jest super, nawet jak umieram ;) Uwielbiam ten dreszczyk emocji :D

    Nie ma podobnych artykułów

      Posted by admin @ 3:14 pm

    • Leave a Comment

      Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

      Please leave these two fields as-is:

      Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 0 bad guys.